Tata wskazał Kyi stolik z widokiem na nabrzeże. Nie umiała przeczytać jadłospisu, więc wszystko jej objaśnił. Zamówiła smażonego kurczaka i tłuczone ziemniaki z sosem, fasolką i pieczywem lekuchnym jak świeżo zebrana bawełna. Tata wziął smażone krewetki, kaszę z serem, smażoną okrę i pieczone zielone pomidory.
W czwartek (24 października) prom „Jan Śniadecki” uderzył w nabrzeże portu Ystad w Szwecji. Na zdjęciach publikowanych przez szwedzkie portale widać, że ma uszkodzoną część dziobową.
Statek pasażerski uderzył w nabrzeże. Około 50 osób rannych - RMF24.pl - Około 50 pasażerów statku odniosło obrażenia na włoskiej wyspie Ischia, gdy jednostka w czasie przybijania do
Mocuje się ją na lądzie (nabrzeże, pomost) do polera lub pierścienia cumowniczego, a na jednostce do polera lub (na mniejszych jednostkach) do knagi. Liny podawane na brzeg mogą mieć koniec wolny lub zakończony uchem plecionym. Liny cumownicze mogą nosić różne nazwy w zależności od ich użycia na zacumowanej jednostce:
Jak poinformował przedstawiciel zarządu, uszkodzenie systemu sterowania spowodowało, że tankowiec uderzył w nabrzeże i stanął w poprzek blokując drogę innym jednostkom. Jednak wysłanym do akcji pięciu holownikom udało się odciągnąć statek od brzegu i ustawić go w prawidłowej pozycji.
Potężny włosko-szwajcarski wycieczkowiec MSC Opera podczas cumowania przy jednym z głównych nabrzeży w Wenecji stracił wówczas sterowność i uderzył w statek turystyczny "Michelangelo
. 74-metrowy statek Landia, wchodząc wczoraj przed południem do darłowskiego portu, uderzył w nabrzeże. Sama jednostka, poza głęboką rysą, nie odniosła poważnych uszkodzeń. Nie ucierpiał też nikt z załogi, ale nabrzeże portowe zostało uszkodzone na około 100-metrowym odcinku. Sprawę badają Urząd Morski w Słupsku i Zarząd Portu Morskiego w Darłowie. - Wstępnie oceniamy, że uszkodzenia są poważne, bo zostało naruszone około 100 metrów nabrzeża w okolicy elewatorów zbożowych - mówi Małgorzata Typurska, dyrektor ZPM w Darłowie. - Jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o wartości szkód. Landia przypłynęła do Darłowa z Danii. To 1200-tonowa jednostka, która była wyładowana skałką wapienną. Dlaczego uderzyła w nabrzeże? - Pilot, który wprowadzał statek do portu, twierdzi, że na Landii doszło do defektu silników - mówi Mirosław Krajewski, wicedyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku. - Z ostatecznym potwierdzeniem tego faktu wstrzymujemy się do zakończenia postępowania w tej Landii jest Morska Agencja w Gdyni. - Statek jest ubezpieczony na znaczną kwotę. Koszty naprawy powstałych szkód zostaną pokryte z tego ubezpieczenia - zapewnia Michał Śmigielski, przedstawiciel MAG w sprawy wrócimy.
Statek płynący po lagunie w Wenecji niemal uderzył w nabrzeże przystani jachtowej Riva San Biagio. Do tej niebezpiecznej sytuacji w dużej mierze przyczyniły się silne prądy oraz złe warunki pogodowe. Mieszkańcy apelują o wprowadzenie zakazu wpływania dużych wycieczkowców do weneckiego portu. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele nagrań przedstawiający niebezpieczną sytuację w Wenecji. Duży wycieczkowiec prawie uderzył w przystań jachtową Riva San Biagio i pływające w niewielkiej odległości jachty. Załoga jednego z jachtów, obawiając się uderzenia statku, rzuciła się na port niebezpieczny dla turystówŚwiadkowe tego niebezpiecznego zdarzenia mówili o ogromnym przerażeniu samych pasażerów oraz osób przebywających na niewielkich Widzieliśmy, jak zbliża się do Riva San Biagio. Burza była wtedy najintensywniejsza. Nie było widać nawet wyspy San Giorgio. W pewnym momencie zobaczyliśmy, że prom płynący w kierunku wyspy Tronchetto nagle przechyla się na prawą burtę - powiedział Alberto Peratoner, świadek zdarzenia. Do tego zdarzenia doszło zaledwie miesiąc po tym, jak potężny wycieczkowiec uderzył w statek turystyczny i w samo nabrzeże. Od kilku lat władze miasta mówią o zagrożeniu, jakim są ogromne wycieczkowce. W 2017 roku zapowiedziały, że przestaną wpuszczać wycieczkowce na wenecką lagunę, tymczasem statki wciąż zawijają do Wenecji. Mieszkańcy zaczęli protestować przeciwko wpływaniu dużych jednostek do portu. Przeczytaj także:• Statek uderzył w zabytkową rezydencję na wybrzeżu. Jest nagranie [WIDEO]• Nie żyją dwie osoby, są ranni. Samolot uderzył w budynek, wybuchł pożarŹródło:
Fot. Ochotnicza Straż Pożarna w Helu Mieli wypłynąć na akcję ratunkową, ale podczas wychodzenia z portu uderzyli w betonowy falochron. Trzy osoby z czteroosobowej załogi trafiły do szpitala. Sprawą zajęła się prokuratura. Fot. Ochotnicza Straż Pożarna w Helu Fot. Ochotnicza Straż Pożarna w Helu Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu 11 lipca po godzinie 2:00 w nocy. Załoga SAR miała pomóc choremu, który znajdował się na pokładzie jednostki, która pływała w okolicach Gdyni. W trakcie wychodzenia z portu „Wiatr” uderzył w nabrzeże, a jego załoga sama potrzebowała pomocy. — Trzy osoby, które znajdowały się na tym statku doznały obrażeń ciała wymagających udzielenia im pomocy medycznej. Na statku przebywały łącznie cztery osoby – informuje Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Prokuratura Rejonowa w Pucku nadzoruje postępowanie w tej sprawie. — Postępowanie prowadzone jest w sprawie wypadku w ruchu wodnym. Wyjaśniamy okoliczności tego zdarzenia. Od wszystkich osób, które przebywały na tej jednostce została pobrana krew do badań na zawartość alkoholu, czekamy na wyniki - dodaje Grażyna Wawryniuk. Postępowanie prowadzi również Komisja Badania Wypadków Morskich. Zniszczony statek czeka teraz naprawa, nie wiadomo kiedy jednostka wróci do służby.
Jak poinformowało Radio Szczecin, Kapitanat Portu w Świnoujściu prowadzi dochodzenie wyjaśniające w sprawie kolizji statku Akademii Morskiej z nabrzeżem Marynarki Wojennej. Do zdarzenia doszło w poniedziałek około uderzyła w środkową część Półwyspu Kosa należącego do Marynarki Wojennej. Jak powiedziała Ewa Wieczorek, rzecznik Urzędu Morskiego w Szczecinie: "Nawigator XXI podczas wykonywania manewru uderzył w jedno z nabrzeży. Nikomu nic się nie stało. Obecnie Kapitanat Portu w Świnoujściu prowadzi postępowanie wyjaśniające." Na miejscu zdarzenia była policja. Wszyscy członkowie załogi obecni na mostku byli trzeźwi. Nawigator XXI nie mógł opuścić portu w Świnoujściu od razu. We wtorek odbyły się dwie inspekcje - Urzędu Morskiego oraz inspekcja klasyfikatora, czyli organu, który wydaje dokumenty techniczne. Jak dodała Wiczorek: "Nie stwierdzono uszkodzeń, uniemożliwiających podróż. Sstatek otrzymał zgodę na jednorazowe przejście i jest już w Szczecinie".Sprawa została zgłoszona do Państwowej Komisji Badania Wypadków Morskich.
›Kapitan stracił kontrolę - statek uderzył w 07:46Kapitan jednostki wypływającej z portu w Bangkoku stracił kontrolę nad sterami - w efekcie wielki statek towarowy uderzył w nabrzeże, niszcząc przy tym chodnik dla pieszych wzdłuż rzeki Chao Phraya. Zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu. Na nagraniu widać, jak statek siłą bezwładu wbija się w nabrzeże. W chwili wypadku na kładce w pobliżu popularnego mostku króla Bhumibola nie było pieszych.
statek uderzył w nabrzeże