Mam czteromiesięcznego Beagla. Jak to każdy szczeniak - uwielbia gryźć, szarpać, zaczepiać Bywa tak, że potrafi nas, oczywiście w ramach zabawy ugyźć bardzo mocno. Mam pytanie. Jeżeli będę mu puszczać płazem to, że np. kogoś mocno ugryzie, to jako dorosły pies może sobie zakodować to, że mamy
Witam, mam problem dotyczący mojego psa. Suczka ma 4 miesiące i jest ze mną już ponad 2 tygodnie. Problem zaczął się jakieś 5 dni temu. Mianowicie: przez 2 dni bawiła się i jadła z jednej miski z innym szczeniakiem- nie miala z tym problemu, po dwóch dniach sielanki zaczęła warczeć i szczekać cza
Witam. Mam 9 miesięcznego szczeniaka, suczkę o imieniu Bestia. Dostałam ją, gdy miała 5 miesięcy, ogłoszenie znalazłam na stronie schroniska. Od razu przyznam się do blędu, iż wybrałam ją na zdjęciu, nie pojechałam do ówczesnego właściciela, by zobaczyć jej zachowanie. Nie jest jednak trudnym pse
Naszą uwagę powinna zwrócić również nagła agresja, przeszklone, powiększone źrenicę, czy znaczące pogorszenie stany sierści i skóry kota. W skrajnych przypadkach np. bólu głowy, kot może potrząsać głową i mieć światłowstręt. Przy bólach neurologicznych, kot może mieć drgawki lub wyginać się nagle jak struna.
Zwracam się z prośbą o poradę w takiej oto sprawie: W sierpniu zabrałem ze schroniska psa. Wg weterynarza miał wówczas ok 10 miesięcy. Jest to kundel, typ wilczurowaty. Stosunkowo zatem duży. W związku z tym, że od początku był trudny do opanowania,(a dodatkowo bardzo agresywny wobec innych psów,
Nos kota. wszelkiego rodzaju wycieki, kot ma suchy nos, uporczywe kichanie u kota. Oczy kota. wycieki różnego pochodzenia, widoczna trzecia powieka u kota, zmiana barwy oka, łzawienie oczu u kota, nadwrażliwość na światło, zapalenie spojówek u kota, zaburzenia widzenia. Jama ustna. zmiana koloru dziąseł, kamień nazębny u kota,
. Dlaczego zwierze jest agresywne? Agresja u kotów zazwyczaj związana jest z samoobroną i brakiem zaufania. Zaufanie między zwierzęciem a człowiekiem musi być na tyle silne by przezwyciężyć lęk przed zagrożeniem którego się może obawiać. Lęk i agresja z tym związana to naturalne odruchy wolno żyjących kotów. Młody kot będzie zawsze czuł pewien niepokój w środowisku człowieka, dlatego potrzebny jest czas by nabrał przyzwyczajeń i zaufania no miejsca i swojego właściciela. Dlaczego jest zły? Bywają przypadki nieuzasadnionej agresji zwierzęcia, nagłego ataku np. osoby, która jest w pobliżu. Ta reakcja nazywa się przeniesieniem agresji. Kot atakuje zanim powstanie jakiekolwiek zagrożenie i broni się przed nieistniejącym zagrożeniem. Niektóre koty głaskane nie w tym momencie lub w miejscach przez nich nielubianych reagują gryzieniem i drapaniem. Wtedy komunikat jest wyraźny – „nie mam ochoty”. Niektóre koty lubią być głaskane inne nie, akceptują głaskanie a za moment już nie, natomiast zawsze bardziej lub mniej dotkliwie zakomunikują nam w jakim są nastroju. Możliwe przyczyny agresji Koty u których wystąpił problem z tarczycą występuje podwyższony poziom agresji. Agresywny może być też kot gdy jest głodny, coś go boli czy jest dotykany np. w okolicy wszczepionego chipu lub może czesany szczotką, która mu nie odpowiada. Zaleca się przeprowadzenie badań krwi i ogólnego stanu fizycznego kota jeśli agresja nie ustępuje i życie pod wspólnym dachem z kotem staje się nie do wytrzymania. Jak załagodzić agresję? Jeśli zachowanie spowodowane jest obawą zagrożenia musimy podjąć starania przekonywujące zwierze, że jest bezpieczne. Słabo zsocjalizowane koty powinny mieć możliwość uspokojenia się, wyizolowania i czas na ocenę zagrożenia czy niebezpieczeństwa. W chwili nieuzasadnionego i nagłego ataku spróbuj przenieść uwagę kota na inne zdarzenie czy przedmiot. Rzuć kotu zabawkę, dmuchnij w gwizdek lub po prostu odejdź uniemożliwiając kolejne ruchy. Jednym ze sposobów jest również podanie kotu dobrej karmy tak by musiał ją jeść z naszej ręki. Przestraszonego kota, który opiera się kontaktom z ludźmi nie należy niepokoić, trzeba dać mu swobodę i nie przeszkadzać w życiu, po czasie podejdzie w pokojowym nastroju nabrawszy zaufania. Należy zminimalizować wszystkie bodźce, które są przyczyną agresji. Jeśli kot nie lubi być głaskany nie powinniśmy na siłę go uszczęśliwiać. Nie zachęcajmy kota o naturze nadwrażliwca do agresywnych zabaw. Również zabawką kota nie mogą być nasze ręce. Tak się nie baw z kotem! W przypadku kiedy nie możemy sobie poradzić sami z problemem należy się zwrócić do specjalisty zachowań zwierząt - behawiorysty. Przed rozmową przypomnijcie sobie od jakiego momentu kot się agresywnie zachowuje czy jakiej sytuacji co jest pomocne w ustaleniu przyczyny zachowania. Powinniśmy również umieć odróżnić agresję od agresywny kot może wymagać leczenia farmakologicznego o czym musi zdecydować lekarz lub specjalista. Polecamy film My Cat From Hell - "Mój piekielny kot" To serial o "trudnych" kotach i o człowieku, który próbuje im pomóc. Jackson to muzyk rockowy i znany psycholog zwierzęcy pokazuje jak sobie radzić z agresywnymi zwierzętami. (Film jest w języku angielskim i jest dostępny w sieci) Data: 08/03/2022
Witam. Mam kota znajdę, ma ok 2 lat i jest z nami od pół roku. Jest to bardzo przytulankowy kot, wszyscy chętnie łapią z nim kontakt, na brak uwagi nie może narzekać. Jednak ostatnio robi dziwne rzeczy. Chodzi po całym domu i miałczy, wręcz płacze, a gdy ktoś pójdzie sprawdzić czy wszystko z nim w porządku to spojrzy na osobę i kontynuuje miałczenie. Zaczął wchodzić też za meble, wcześniej tego nie robił, miałczy i nie chce wyjść stamtąd. Ale co do agresji... Potrafi w momencie zmienić się z misia w diabła. Z początku myślałam, że może coś go boli, bo głaszczę go jakiś czas i nagle zostaję ugryziona. Jednak sytuacje są przeróżne. Sytuacja sprzed chwili - rzuciłam klucze na łóżko, akurat mój kot zainteresował się nimi, lekko senny. Poruszałam smyczą, kotek podotykał łapką, jednak bez większego zainteresowania, ruszyłam smyczą jeszcze raz i nagle ugryzł mnie w rękę. Nigdy nikt nie bawił się z nim ręką. Ostatnio wbiegł do sypialni mojej mamy, ugryzł ją i uciekł. Bawię się z nim jak tylko mogę, ale pobawi się z 5min i nagle staje się senny i zasypia. Ciężko tolerować takie coś, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś zostanie pogryziony, a robi to dość mocno. Ugryzienie nie jest formą zabawy, każde jest uprzedzone miałknięciem i cofnięciem uszu Cytat Inicjator dyskusji Opublikowany : 08/07/2018 23:23 Dzień dobry. Czy kocur jest wykastrowany? Kastracja to podstawowa czynność zapobiegająca agresji u kotów. Ponadto kot musi mieć spokój, zachowaną rutynę w trakcie dnia, swobodny dostęp do misek z wodą i karma oraz kuwety. Ważne jest zapewnienie kotu rozrywki, znudzony kot staje się agresywny. Proszę sobie wyobrazić, że przebywa Pani 24 godziny na dobę zamknięta w mieszkaniu, też byłaby Pani rozdrażniona i znudzona. Kot powinien mieć dostęp do zabawek oraz należy bawić się z nim w imitację polowania 2 razy dziennie po 30 minut, a po zakończeniu nagrodzić przysmakiem. W mieszkaniu ważne jest aby kot miał zapewnione zaciszne miejsca, w którym może się schronić i drzemać oraz wysoko umieszczone drapaki czy półki, z których może obserwować otoczenie z góry. Koniecznie także należy udać się z nim na badanie do lekarza, w celu wykluczenia choroby, która także może być przyczyną agresywnego zachowania. Można także spróbować wychodzić z nim na spacery lub wypuszczać go na dwór, o ile jest to oczywiście możliwe i bezpieczne dla kota. Pozdrawiam, lek. wet. Magda Zdanowska. OdpowiedźCytat Opublikowany : 10/07/2018 21:21 Kot nie jest kastrowany. Ma swobodny dostęp do miski ze świeżą wodą i karmą. Kotek z początku mieszkał na dworzu, od początku widać że był nauczony, że wrazie potrzeby idzie na dwór i syngalizuje. Dużo czasu spędza na dworzu jeśli chce, więc myślę, że ma ciekawe życie. Co do kastracki moja rodzina stwierdziła że nie chce mu "psuć" życia. Niedługo idziemy na szczepienie także chciałabym też żeby był zbadany bo od niedawna gdy jest dotykany przy ogonie cały się spina i wtedy też może ugryźć. Może przez to jest taki drażliwy? OdpowiedźCytat Opublikowany : 11/07/2018 23:00 Dzień dobry. Niestety niekastrowane kocury o wysokim poziomie testosteronu są dużo bardziej agresywne niż kastraty. Nie ma więc co się dziwić, że gryzie czy drapie. Z czasem może także zacząć znaczyć moczem w mieszkaniu, a wówczas późna kastracja już nie zmieni jego zachowania i trzeba będzie go uśpić. Ponadto niekastrowane koty żyją dużo krócej, może to być tylko kilka lat, gdy kastrowane dożywają późnej starości, nawet dwudziestu kilku lat. Wynika to z włóczęgostwa, walki z innymi kocurami o teren i kotki oraz z krycia kotek. Wszystko to sprzyja zakażeniom śmiertelnymi chorobami, takimi jak białaczka czy FIV u kota oraz uciążliwymi na przykład grzybica. Częste są również urazy oraz ropnie, powstające podczas walki. Ponadto kocur niekastrowany oddala się na większe odległości i może zostać przejechany przez samochód. Dla dobra kota jedynym rozsądnym wyjściem jest kastracja. Pozwoli ona mu dożyć w spokoju późnej starości, bez chorób, walk i nieustannego stresu, spowodowanego wysokim poziomem testosteronu, każącym mu bronić terytorium i walczyć o kotki. Pomijam tu aspekt niepotrzebnego rozmnażania kotek, bezdomnych kotów cierpiących w schroniskach czy piwnicach jest i tak za dużo. Jeśli problemem są finanse, wiele gmin organizuje darmowe zabiegi kastracji, wystarczy tylko poszukać u siebie w rejonie takiej możliwości. Tak więc, dla dobra Państwa (lepiej jest mieć miłego, łagodnego, niegryzącego i niedrapiącego kotka) i dobra kota (zdrowie i dobry stan psychiczny) doradzam koniecznie go wykastrować. Pozdrawiam, lek. wet. Magda Zdanowska. OdpowiedźCytat Opublikowany : 13/07/2018 08:31
Przez aktualizacja dnia 18:57 Czy agresja u kota jest zaburzeniem? Nie! Pamiętaj, że kot to niewielki drapieżnik, który w naturalnym środowisku był też potencjalną ofiarą, musiał więc bronić swojego życia. To także zwierzę terytorialne i walczące w okresie godowym o samice w rui. Agresja u kota ma za zadanie zwiększyć szanse na przeżycie, odstraszyć wroga, złagodzić konflikt (bo agresja to nie tylko atak, ale także sama groźba ataku). Patologiczną agresję, która jest zaburzeniem, nazywamy hiperagresją, a wystąpić może ona u kota z różnych powodów. Należą do nich chroniczny ból, lęk, problemy z rozładowaniem stresu, utrudniony dostęp do zasobów. Uwaga – nie wszystkie opisane w artykule przypadki to przykłady hiperagresji! Często przyczyną agresji u kota jest niezrozumienie jego komunikatów czy podstawowych potrzeb. Oznaki agresji u kota – uważaj na te komunikaty! Zanim agresywny kot zaatakuje, wysyła mnóstwo sygnałów mających na celu zniechęcenie przeciwnika do zbliżenia się. Jeśli zignorujesz takie sygnały, kot może przejść do ataku. sygnały dźwiękowe: syczenie, warczenie, prychanie; mimika – przy agresji defensywnej poszerzone źrenice, uszy przypłaszczone i ułożone na boki, nieco do tyłu, wibrysy skierowane do tyłu, grymas twarzy odsłaniający kły, ogon wygięty w łuk, skulone ciało; możliwa piloerekcja („stroszenie” futra), uniesienie łapy gotowej do ataku. Agresję u kota możemy podzielić na: • czynną – czyli grożenie i atak – wobec drugiego kota, człowieka, • bierną – wywieranie presji psychicznej na drugim kocie, np. blokowanie dostępu do kuwety, pokarmu. Kolejny ważny podział rozróżnia: agresję ofensywną – kot jest gotów do ataku, aby osiągnąć określony cel, np. przegonić przeciwnika, przejąć kontrolę nad zasobami, agresję defensywną – czyli obronną. Agresja u kota - najczęstsze przyczyny Agresja u kota wywołana bólem Ból, cierpienie, mogą być przyczyną agresji lub nadwrażliwości i obniżenia progu reakcji agresywnej u kota. Dlatego nagła agresja u kota powinna być konsultowana z lekarzem weterynarii, aby wykluczyć medyczne podłoże zmiany zachowania. Do chorób wywołujących chroniczny, silny ból należą na przykład: choroby nowotworowe, zapalenie pęcherza moczowego i inne choroby dróg moczowych, choroby zwyrodnieniowe stawów i kręgosłupa, choroby zębów i przyzębia, schorzenia wywołujące silny ból brzucha. Dodatkowo zwiększone ryzyko reakcji agresywnych występuje przy takich chorobach jak: zaburzenia hormonalne, w tym nadczynność tarczycy, choroby wątroby, zapalenie opon mózgowych, guzy mózgu, nadciśnienie tętnicze, zespół falującej skóry. Agresja u kota wynikająca z nieprawidłowej socjalizacji Kot gryzie dłonie i stopy? Ma problem z kontrolowaniem siły ugryzienia? Inhibicji gryzienia, czyli wiedzy, kiedy ugryzienie sprawia ból, kociak uczy się od matki oraz podczas zabawy z rodzeństwem. Jeśli kot został zbyt wcześnie zabrany od matki, może nie kontrolować siły ugryzienia. Taki kot nie jest agresywny! On po prostu nie nauczył się „kociej etykiety”. Podobny nawyk u kota może wykształcić opiekun, który pozwala małemu kociakowi bawić się dłońmi. Kot uczy się w ten sposób, że dłonie to zabawka. Małego kotka należy oduczać zabawy rękoma czy stopami, ataków na nogi itp. poprzez przekierowanie jego uwagi na atrakcyjną zabawkę. Powinny to być zabawki dystansowe, np. wędki, piłeczki, worki z kocimiętką, patyczki matatabi – wszystkie, które wykluczają kontakt z rękami. U dorosłego kota trudniej naprostować braki socjalizacyjne. Dodatkowym problemem u kota oddzielonego przedwcześnie od matki jest wyższy poziom stresu niż u zwierząt, które spędziły z kotką pierwsze 12 tygodni życia. Stres u kota blokuje możliwości uczenia się. Praca z kotem powinna więc skupiać się na redukcji stresu oraz nadrabianiu braków socjalizacyjnych. To terapia czasochłonna, niełatwa i najlepiej prowadzić ją pod kierunkiem behawiorysty. Jeśli planujesz adopcję kota, a nie masz doświadczenia w tym zakresie, upewnij się, że przygarniasz do domu łagodnego, nawykłego do kontaku z ludźmi kota. Opieka nad wykazującym agresywne zachowania kotem będzie dla Ciebie nie tylko bardzo trudna, ale może doprowadzić do rozwoju lęku przed kotami. Agresja u kota na tle lękowym Lęk może być przyczyną silnych i gwałtownych reakcji agresywnych. Kot atakuje w samoobronie, zwykle po tym, jak przeciwnik zignoruje jego sygnały ostrzegawcze. Jest to reakcja naturalna, ale u kotów lękliwych może zostać przeniesiona także na sytuacje pozornie niegroźne (np. atak na wyciągnięte ręce). Zwróć uwagę, że ten rodzaj agresji łatwo utrwala się w kociej głownie, ponieważ jest skuteczny (odstrasza „przeciwnika”). Praca z kotem wykazującym agresję na tle lękowym wymaga czasu, cierpliwości i oczywiście określenia przyczyny lęku. Taki kot potrzebuje spokojnego, stabilnego otoczenia z licznymi kocimi kryjówkami oraz stopniowego, ostrożnego oswajania go z kontaktem – na kocich zasadach. Często praca wymaga wsparcia preparatami, które pozwolą zniwelować stres i lęk. ©Shutterstock Agresja u kota wynikająca z frustracji Frustracja rodzi się i gromadzi u kota, który nie może realizować swoich potrzeb lub osiągnąć jakiegoś celu. Podłożem frustracji mogą być problemy z dostępem do zasobów (pokarm, kuweta, uwaga opiekuna), zaburzenia w codziennej rutynie (przeprowadzka, remont) czy życie w ciągłym stresie, związanym np. z nieporozumieniami w obrębie kociej grupy. Nierozładowana frustracja prowadzić może do agresji – przykładem będzie tu kot gryzący opiekuna, gdy ten nie poda mu posiłku o oczekiwanej porze. Praca z kocim frustratem polega najpierw na unikaniu bodźca wywołującego frustrację, a następnie stopniowym wprowadzaniu go przy równoczesnym zaspokajaniu kocich potrzeb. Wyprowadzi to kota z przeświadczenia, że pojawienie się bodźca (np. głodu) powinno wywołać negatywną reakcję. Agresja wobec innego kociego domownika Nieporozumienia między poszczególnymi kotami mieszkającymi w domu mogą wynikać z nieprawidłowej socjalizacji nowego kota (wprowadzenia go bez elementu izolacji). Prawidłowe przeprowadzenie socjalizacji z izolacją wraz z wyciszaniem stresu u kotów to wówczas działania konieczne. Wśród kotów, które już mieszkają razem, najczęstszym powodem nieporozumień jest rywalizacja o zasoby. Jeśli dla jednego z kotów dostęp do pokarmu czy kuwety, a nawet do opiekuna, jest ograniczany przez innego kota, rodzi to frustrację. Najważniejszą metodą w tym przypadku jest wprowadzenie większej ilości danego zasobu. Jeżeli problemem jest kuweta – dostaw więcej toalet. Jeżeli koty rywalizują przy miskach – rozdziel ich stanowiska do jedzenia. Pobieranie pokarmu to czynność, której wiele kotów nie lubi robić „grupowo”. Rozstawienie misek w różnych miejscach zapewni każdemu zwierzęciu spokój przy konsumpcji. Inne możliwe przyczyny agresji u kota agresja łowiecka – jej celem jest zdobycie pożywienia; agresja terytorialna – dotyczy obrony terytorium przed obcym kotem; może dotyczyć nawet obrony domu przed kotami wchodzącymi np. do ogrodu i znaczącymi tam teren; agresja między kocurami – związana z rywalizacją niewykastrowanych samców; matczyna agresja u kotki – zmiany hormonalne, które zachodzą u kotki po porodzie „włączają” u niej silny instynkt opiekuńczy, dotyczący również obrony potomstwa; ponieważ w naturze kocięta narażone są na liczne niebezpieczeństwa, kotka może być bardzo agresywna i nie zważać na siłę przeciwnika; agresja sprowokowana – najczęściej wywołuje ją człowiek (rzadziej – inne zwierzę), np. dotykając kota, gdy ten wysyła odstraszające sygnały; agresja przeniesiona – jeśli kot nie jest w stanie wyładować emocji na obiekcie, który je wywołał, wyładuje je gdzie indziej – przykładowo, kot zdenerwowany przez innego kota wyładuje nagromadzone emocje na Twojej nodze, po czym szybko się uspokoi i przejdzie nad tym do porządku dziennego; agresja samoistna – określamy tak każdą agresję, której nie można wyjaśnić wcześniej zaistniałym zdarzeniem ani też bólem czy chorobą; te koty bywają gwałtowne i nieprzewidywalne a podczas ich terapii zwykle niezbędne jest włączenie środków farmakologicznych; agresja wyuczona – każde zachowanie agresywne, które zostało przez nas nieświadomie wzmocnione; przykładowo pogłaskanie kota po ataku agresji – opiekun myśli, że go uspokaja, kot odbiera to jako nagrodę, tymczasem należy zapobiegać atakom; agresja wyuczona dotyczy również kotów, wobec których stosowane są kary fizyczne. Jak poskromić agresywnego kota? Nigdy nie próbuj karać kota za zachowanie agresywne. Nic to nie da, a najprawdopodobniej pogłębi jeszcze problem. Możesz w ten sposób skrzywdzić i kota, i siebie – ugryzienia i zadrapania agresywnego kota są bolesne i trudno się goją. Jeśli kot przejawia agresję wobec Ciebie, zasłoń się kocem, torbą lub innym przedmiotem i oddal się powoli, ostrożnie. Zawsze zwracaj uwagę na sygnały! Źrenice, uszy, ogon, pozycja – one powiedzą Ci, kiedy kot nie ma ochoty na kontakt. Unikniesz w ten sposób bezpośredniej agresji. Wiele przypadków kocich ataków dotyczy osób, które wbrew wysyłanym sygnałom kontynuują próby kontaktu z kotem. Nie próbuj również „ręcznie” rozdzielać nastawionych do siebie agresywnie kotów. W tym wypadku staraj się odwrócić uwagę głównego agresora od drugiego zwierzęcia. Możesz rzucić mu zabawkę – przerwiesz w ten sposób kontakt wzrokowy między oponentami, drugi kot ucieknie z „pola bitwy”. Możesz również zarzucić kurtynę z koca między przeciwnikami. Pamiętaj, że każdy przypadek kociej agresji należy traktować indywidualnie. Jeśli agresywny kot nie zachowywał się tak nigdy wcześniej, wyklucz najpierw podłoże medyczne. Jeżeli nie radzisz sobie z zachowaniem kota – nie wahaj się poprosić o pomoc behawiorysty!
W poprzednim artykule poświęconym tematyce kociej agresji (Agresja u kotów – systematyka i przykłady, „Animal Expert” nr 4/2018) przybliżono systematykę zachowań agresywnych u kotów. Tym razem skupiamy się na prewencji zachowań agresywnych u tego gatunku oraz na sposobach radzenia sobie z problemem. Bo jednak kot, choć ciepły i mruczący, w chwili ataku potrafi być niebezpieczny. Szczegółowa lista zachowań agresywnych (która i tak nie wyczerpała wszystkich możliwości wystąpienia tego rodzaju reakcji u kotów), opisana w poprzednim numerze, obejmowała 15 różnych przykładów. Fakty są jednak takie, że statystyczny opiekun kota ma niewielkie szanse, aby spotkać się na żywo z niektórymi opisanymi tam rodzajami agresji. Jeśli bowiem nie jest hodowcą lub nie sprawuje opieki nad grupą niekastrowanych zwierząt, istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, by zetknął się z agresją matczyną lub też z agresją pomiędzy kocurami. Do grona zachowań rzadkich zaliczyłabym także agresję idiopatyczną, hiperagresję oraz agresję wyuczoną. Z kolei agresja terytorialna czy występująca po rozdzieleniu dotyczy kocich grup i nie będzie jej obserwował opiekun kociego jedynaka. Są jednak rodzaje zachowań agresywnych, z którymi praktycznie każdy „kociarz” miał kiedyś styczność lub których łatwo może doświadczyć. Zaliczam do tej grupy agresję w zabawie, dystansującą oraz reakcję na tle lękowym. Ze względu na wydłużający się czas życia kotów i związaną z tym różnorodność chorób (w tym także zaburzeń wieku starczego) coraz częściej opiekunowie spotykają się też z agresją wywołaną bólem. Niezależnie od tego, z którym rodzajem zachowania człowiek będzie miał do czynienia, ważne jest, by wiedzieć, jak reagować, aby nieświadomie nie wzmocnić lub nie utrwalić niepożądanej reakcji w kocie. Stąd warto zadać sobie pytanie: kiedy istnieje największa szansa, że kot zareaguje agresywnie?POLECAMY Kiedy kot zareaguje agresywnie? Odpowiedź zależy przede wszystkim do sytuacji, w jakiej znajduje się zwierzę. Pamiętajmy bowiem, że agresja jest u kota zachowaniem gatunkowym, ale też zazwyczaj występuje w konkretnym kontekście i w połączeniu z położeniem, w jakim znajduje się zwierzak w danej chwili. Jeśli zatem kot trafił właśnie do lecznicy weterynaryjnej z powodu urazu lub innej dolegliwości silnie pogarszającej jego samopoczucie, to z większym prawdopodobieństwem należy spodziewać się reakcji agresywnej wywołanej bólem bądź też agresji na tle lękowym (obce miejsce, dźwięki, zapachy, ludzie – lecznica to dla wieku kotów bardzo stresujące środowisko) niż jakiejkolwiek innej. Dlatego też po stronie opiekuna, a także personelu medycznego, który takiemu kotu udziela pomocy, w pierwszej kolejności leży określenie kontekstu i wykonanie podstawowej oceny ryzyka. Czytanie kocich zachowań Często wystarczy do tego ogólna analiza kociego zachowania – jeśli zwierzak wysyła sygnały grożące, jest spięty, ma rozszerzone źrenice i bardzo uważnie śledzi człowieka wzrokiem, prezentuje raczej postawę defensywną. W takim przypadku ryzyko ataku jest niewielkie, o ile kot nie zostanie do tego bezpośrednio sprowokowany. Z tego też powodu wchodzenie w bezpośrednią interakcję (np. wyciąganie rąk i próba dotyku) na tym etapie nie jest wskazane, gdyż może wywołać atak i dodatkowo spotęgować stres pacjenta. Zdecydowanie lepiej jest pozostawić kota w spokoju i odczekać, aż przynajmniej część jego emocji opadnie, zanim zostanie podjęta próba jakichkolwiek dalszych działań. Jeżeli natomiast kot sam porusza się w kierunku człowieka, często przy tym wokalizując i przybierając powiększoną optycznie, „napuszoną” postawę, wówczas mamy do czynienia z agresją ofensywną lub proaktywną, co jest bardzo niebezpieczne. Zachowaniem optymalnym jest wówczas zasłonienie się czymś przed kotem (np. kocem, poduszką, torbą – czymś, co zadziała jak tarcza w razie ataku), maksymalne spowolnienie ruchów i bardzo ostrożne wycofywanie się, najlepiej do innego pomieszczenia, by docelowo odgrodzić się od zwierzaka drzwiami na czas potrzebny do jego wyciszenia. Te dwa przykłady pokazują, jak odmienna może być reakcja kota w teoretycznie zbliżonej sytuacji. Oczywiście sposób, w jaki zwierzę się zachowa, zależy od bardzo wielu czynników: począwszy od jego genetycznych predyspozycji, przez indywidualną odporność na stres, aż po tak zmienne czynniki jak pora dnia, samopoczucie w danym momencie czy też poziom ewentualnego rozdrażnienia, wywołany choćby dłuższym oczekiwaniem na badanie, spędzonym w niewielkiej przestrzeni transportera. Dlatego też, zanim rozpoczniemy jakiekolwiek procedury przy kocie nastawionym agresywnie, dobrze mieć w głowie ułożony plan, aby zwierzak nie zaskoczył nas swoimi działaniami. Zupełnie inaczej człowiek będzie reagować, mając do czynienia z agresją w zabawie. Dotyczy ona najczęściej kotów młodych (między 4. a 24. miesiącem życia), choć, oczywiście, może wystąpić również u zwierząt starszych, u których popęd łupu w zabawie jest bardzo silny. W przypadku obcowania z takim kotem niezwykle istotne jest ciągłe obserwowanie i analizowanie jego zachowań podczas zabawy, aby nie dopuścić do zbyt wysokiego poziomu pobudzenia, przy którym kot traci hamulce i przechodzi do etapu „zabijania ofiary”, przenosząc swoje emocje na człowieka lub inne zwierzę. Tutaj zatem przydaje się choćby odrobina doświadczenia w opiece nad kotem oraz wprawne oko i refleks. Ważne jest też, aby pamiętać, że w przypadku zachowań agresywnych bardzo często dochodzi do sumowania bodźców. Oznacza to, że zwierzę wystawione na pojedynczy czynnik nie zareagowałoby agresywnie, jednak kiedy elementów problemowych jest kilka (np. kot jest głodny, mokry, przestraszony i do tego chory, a człowiek próbuje udzielić mu pomocy), próg wyzwalający zachowanie agresywne obniża się, a ryzyko ataku w kontakcie bezpośrednim rośnie. Prewencja zachowań agresywnych Na szczęście, istnieją sposoby na to, by zapobiegać pojawianiu się zachowań agresywnych u kotów. W zasadzie początki tych działań sięgają jeszcze okresu socjalizacyjnego, a więc pierwszych tygodni życia zwierzęcia. Bardzo ważne jest, aby maluchy spędzały ten czas w swojej rodzinnej grupie, w towarzystwie matki i rodzeństwa. Heather Dunphy pisze wprost, że kocięta, które pierwsze osiem tygodni spędziły przy matce, są statystycznie mniej agresywne niż te, które nie miały takiej szansy. Ze względu na poprawność przebiegu tego kluczowego dla kota okresu ja rekomenduję pozostawienie malca z grupą rodzinną przez okres pełnych 12 tygodni, gdyż wtedy faktycznie cały proces zostaje domknięty, jednak jeżeli nie jest to możliwe, to dobrze, aby chociaż te pierwsze dwa miesiące przebiegły prawidłowo. Pamiętajmy bowiem, że podczas etapu pierwotnej socjalizacji kotka uczy maluchy sposobów radzenia sobie ze stresem i frustracją. Właśnie te dwa stany bardzo często leżą u podłoża zachowań agresywnych, dlatego umiejętność „zarządzania” nimi bardzo pomaga kotu w trudnych dla niego okolicznościach. Drugim filarem w prewencji zachowań agresywnych u kotów jest unikanie sytuacji, które takie zachowania mogą wywołać. Jak już wspominałam wcześniej, koty bardzo często reagują kontekstowo, dopasowując swoje działanie do konkretnych sytuacji lub bodźców, na jakie zostają wystawione. Warto zatem poświęcić nieco czasu na obserwację swojego pupila i dokładne czytanie jego zachowań. Kiedy uda się określić, co konkretnie wywołuje u niego negatywne emocje (np. zamykanie w transporterze, wizyta w lecznicy, kontakt z konkretnymi zapachami lub dźwiękami, obecność konkretnych osób czy zwierząt), wówczas w pierwszej kolejności warto starać się nie eksponować kota na ów bodziec. W drugiej natomiast warto rozpocząć pracę nad wyciszeniem kociej reakcji, z docelowym założeniem całkowitego jej wyeliminowania (choć to ostatnie nie zawsze w pełni się udaje). Studium przypadku: Stefan i agresja wobec miotły Koty potrafią wykazywać zaskakujące reakcje na rozmaite bodźce środowiskowe, które niejednokrotnie wprawiają opiekunów w osłupienie. W przypadku mojego kocura Stefana pierwsze zachowania agresywne w jego wydaniu skupiły się na miotle. Zachowanie ujawniło się bardzo wcześnie, krótko po przygarnięciu kociaka, który miał wówczas ok. 3 miesięcy. Wcześniej Stefan był kotem środowiskowym, walczącym o przetrwanie w sporej kolonii, trudno mi więc określić, jakie miał doświadczenia i co konkretnie spowodowało w nim taką agresję. Niemniej jednak każdy kontakt z tym przedmiotem, a nawet jego widok z oddali wywoływał bardzo silną reakcję: kocur ustawiał się na nisko ugiętych łapach, całe futro stroszył w mechanizmie piloerekcji, źrenice ulegały rozszerzeniu, po czym następowała wokalizacja (prychanie przeplatane głośnym zawodzeniem) i atak na obiekt, skupiający się przede wszystkim na bardzo szybkim uderzaniu włosia miotły przednimi łapami z jednoczesnymi próbami gryzienia. Po takiej konfrontacji Stefan przez dłuższy czas pozostawał pobudzony i nie pozwalał się dotykać. Reakcja pojawiała się w kontakcie zarówno z niewielkimi miotełkami, jak i z wersją pełnowymiarową na długim kiju. Moja praca nad wyeliminowaniem tego zachowania łączyła w sobie elementy habituacji z systematycznym odwrażliwianiem. W praktyce sprowadzało się to do tego, że ustawiałam miotłę (najpierw małą, potem coraz większą) w kącie pokoju, a kotu proponowałam zabawę. Gdy Stefan zauważał miotłę, początkowo na nią syczał, markował atak i uciekał, jednak z czasem zabawa i związana z nią przyjemność stały się dla niego ważniejsze. W ten sposób nauczył się funkcjonować obok miotły pozostającej nieruchomo. Kolejnym krokiem było przyzwyczajenie go do bardzo powolnych i delikatnych ruchów miotły po podłodze (które początkowo miały niewiele wspólnego z faktycznym zamiataniem). Dopiero gdy na kocie przestało to robić wrażenie, można było przejść do bardziej energicznych działań. Obecnie Stefan ignoruje miotłę tak bardzo, że to ja muszę uważać na niego podczas zamiatania, aby przypadkiem go nie potrącić, gdy gdzieś leży. Terapia w sumie trwała kilkanaście tygodni, jednak zakończyła się pełnym sukcesem. Praca z zachowaniami agresywnymi Pierwszym elementem, koniecznym do wykonania jakiejkolwiek pracy nad modelowaniem reakcji zwierzaka, jest jego uspokojenie i wyciszenie. Wynika to z faktu, iż zwierzę w stresie się nie uczy i nie zapamiętuje efektów treningowych. Dlatego też tak ważne jest, aby wszystkie działania były podejmowane po wcześniejszym wyprowadzeniu kota ze stanu podniesionych emocji. Można to osiągnąć poprzez długotrwały brak ekspozycji na stresor, wspomaganie dietetyczne, wyciszenie feromonowe lub, w uzasadnionych przypadkach, dzięki odpowiedniej farmakoterapii prowadzonej pod kierunkiem doświadczonego lekarza weterynarii. Kiedy już kot osiągnie stan, w którym można przystąpić do pracy behawioralnej, istnieje kilka możliwości działania, które zawsze należy precyzyjnie dobierać do danego przypadku oraz do czynnika, który agresję w kocie wywołuje. Każda z przedstawionych poniżej metod, opisanych przez dr Sabine Schroll, bazuje na zdolności uczenia się, dlatego warunki pracy są bardzo ważne. Proponowane techniki to: Celowa habituacja – bardzo prosta forma terapii, która zapewnia kotu możliwość swobodnej ucieczki w sytuacji, gdy napotka na bodziec wywołujący u niego utratę komfortu. Dobrze sprawdza się w przypadku kotów, u których agresja ma postać defensywną o podłożu lękowym, jednak nie odważyłabym się zastosować jej np. w pracy z agresją występującą podczas kontaktu pomiędzy kotem a dzieckiem, kiedy to kot jest stroną rozpoczynającą atak. Kontrolowane zatapianie – kolejny krok po habituacji, kiedy do kociego świata dokładane są intensywniejsze i bardziej różnorodne bodźce. Ekspozycja kota na te czynniki trwa tak długo, aż zwierzak przestanie wykazywać objawy stresu i przywyknie do sytuacji. Z tą metodą wiąże się jednak ryzyko efektu przeciwnego, a więc uwrażliwienia kota na bodziec, jeśli ekspozycja zostanie przerwana zbyt szybko, przed osiągnięciem celu. Wówczas przy ponownym kontakcie z bodźcem reakcja kota może być jeszcze silniejsza niż na początku. Ze względu na fakt, iż „zatapianie” może nie być przez kota w pełni zrozumiałe, zasadność jego stosowania w pracy ze zwierzętami bywa podważana, całość powinna przebiegać pod osłoną leków, a prawidłowe przeprowadzenie działań wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. Systematyczne odwrażliwianie – kolejna odmiana habituacji, tym razem jednak ważne są dwie rzeczy: kot cały czas ma pozostać zrelaksowany, natomiast intensywność bodźca, z którym konfrontowane jest zwierzę, stopniowo rośnie. Jeżeli u kota pojawi się lęk lub agresja, oznacza to, że proces był przeprowadzany zbyt szybko, z naruszeniem jego komfortu psychicznego. Do stosowania tej metody konieczne jest dokładne określenie zarówno bodźca wywołującego kocią reakcję, jak i siły, z jaką ów bodziec musi zadziałać, aby reakcja nastąpiła. Przeciwwarunkowanie – w tej metodzie występujące dotąd zachowanie jest zastępowane w wyniku terapii zachowaniem innym, zupełnie niepołączonym z wcześniejszą reakcją. Jeśli zatem kot reaguje agresywnie na pojawienie się gości, ale z chwilą ich przyjścia do domu będzie wołany na posiłek, spowoduje to zmianę jego nastawienia, gdyż nie tylko korzyści płynące z przyjścia obcych osób będą wyższe niż straty, ale wręcz obecność gości będzie u kota wywoływała fizjologiczną reakcję organizmu nastawionego od razu na proces przyjmowania pokarmu. W ten sposób technika terapeutyczna bazująca na fizjologii trawienia z czasem daje również efekty w postaci poprawy nastroju i wywołania pozytywnych emocji. Reakcje w obliczu zachowań agresywnych Jeśli do domu trafi kot, którego historii nie znamy, a podejrzewamy, że mógł mieć za sobą negatywne doświadczenia, musimy liczyć się z tym, że zachowania agresywne mogą się pojawić. Kluczowe jest wówczas przede wszystkim ustalenie (w miarę możliwości), co jest ich przyczyną – bez tego praca nad rozładowaniem problemu będzie ogromnie utrudniona. Oczywiście, najważniejszym i głównym zaleceniem jest usunięcie owej przyczyny z kociego środowiska, jednak nie zawsze jest to możliwe. W związku z tym, jeśli dojdzie do ataku, pierwszym działaniem, które należy podjąć (nieza... Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników. Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się. Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych. Załóż bezpłatne konto Zaloguj się
BasBuc Posty: 5 Rejestracja: 18 gru 2009, o 19:19 nagła agresywność Mój pies (owczarek niemiecki) był wychowywany z ludźmi, często miał styczność z obcymi, bo przebywał w ogrodzie naszego baru. Niedawno skończył dwa lata i chyba zaczyna być agresywny, raz rzucił się na listonosza, teraz jeszcze na sąsiadkę. Ma kojec, ale b. rzadko jest w nim zamykany. Nie wiem co mam robić, żeby zatrzymać jego złe zachowanie, nie chcę żeby był agresywny i musiał siedzieć w zamknięciu. Załączniki to on :] agniecha88 Posty: 3 Rejestracja: 10 lut 2010, o 18:39 Re: nagła agresywność Post autor: agniecha88 » 11 lut 2010, o 18:06 od kiedy skonczylam 3latka mam owczarki niemieckie teraz juz3 ma 3mc. z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec ze te psy osiagajac ok staja sie bardziej agresywne tzn. nabieraja pewnosci siebie i bronia swojego terytorium,jedna rada jaka nasuwa mi sie na mysl to tresura. Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
nagła agresja u kota forum